• Wpisów:11
  • Średnio co: 109 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 21:15
  • Licznik odwiedzin:1 156 / 1308 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witam po raz kolejny. Nie było mnie ponad rok. Dużo się w tym czasie wydarzyło, no ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, tylko trzeba wziąć się w garść i gnać przed siebie. Tak więc otwieram ponownie mego mini-bloga "Obiektywnie o świecie", w którym zawierać będę przemyślenia na temat...wszystkiego(?) co mi przyjdzie do głowy(?).
Jeśli macie jakiś pomysł bym go obgadała czy napisała moje przemyślenia wal śmiało. Jestem otwartą osobą na wszystko...no i basta!
 

 
Dziś tak raczej luźno. Wiecie zauważyłam że ludzie zaczeli mieć uprzedzenia do inności.
Jak jesteś emo to Cię omijają.
Jak jesteś mangowcem to się z ciebie śmieją.
Jak jesteś homoseksualistą to cię wytykają.
Jak jesteś słaby psychicznie to Cię gnoją.
I mogłabym tak w nieskończoność wypisywać. Czemu nie akceptujemy samych siebie? W końcu każdy z nas powinien być inny. Przecież nie możemy być wszyscy tacy sami i marzyć o tym samym. To wtedy nie nada światu ciekawości no halo!
Każdy jest inny....a może nie? Sama nie wiem. Patrząc na dzisiejszy świat to wydaje mi się że coraz mocniej popadamy w rutynę.

A najgorsze jest to że przestajemy marzyć. Nasze marzenia są proste i ograniczone. Dlaczego tak musi być? Hejj zacznijmy marzyć o smokach jak za dziecka. Przynajmniej będziemy mieć poszerzone horyzonty na świat. Nie lubię schematów. Sama nie jestem schematowa. To źle? Wcale nie. Każdy powinien być inny. Byłoby o wiele ciekawiej.

Wcale nie mówię że każdy oprócz mnie jest schematowy i że wszyscy są tacy sami. Chodzi mi o to że teraz marzymy i robimy praktycznie to samo. Mamy inne charaktery a i tak jesteśmy podobni...zostawiam temat niedokończony...ładnie tak wygląda...dziwna jestem he he...xDDD
Vicky
  • awatar Victoria Avan: Ogólnie zaczyna mi się wydawać, że ludzie bardziej się uwsteczniają rozwojowo przez tę technike, a nie idą w przód ;/
  • awatar Never Gerem: ludzie oceniający będąc uprzedzonymi mają wyjątkowo słabe pole myślowe, ostatecznie człowieka poznaje się po jego czynach. :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czemu w naszych czasach nastał brak kultury? Kobiety w dużej mierze nie mają szacunku do siebie, a mężczyźni nie mają szacunku do kobiet?
Przecież każdy szanujący się mężczyzna powinien szanować kobietę. W końcu to my dajemy się męczyć przez 9 miesięcy i to my rodzimy dzieci. Zostaliście urodzeni przez kobietę i wasi potomkowie też będą. Mężczyźni powinni mieć jakiś szacunek do kobiet basta!
Drugie czemu zapominamy o dobrym wychowaniu. Nie mówimy przepraszam, dziękuje, smacznego itp. Czemu zapominamy o takich istotnych słowach w naszym codziennym życiu? Czemu zapominamy o takich ważnych rzeczach? Czy nie ma już szansy na kulturalne społeczeństwo? Przecież trochę kultury nikomu nie zaszkodzi od czasu do czasu.
Ten pogląd na świat ukazuje nam tylko jedno. Świat diametralnie się zmienia. Może za kilkanaście lat już w ogóle nie będzie kultury? W końcu ktoś kiedyś powiedział że my ludzie dążymy do samodestrukcji swoimi działaniami. Szkoda, bo według mnie kultura w stosunku do drugiego człowieka jest czymś naprawdę cudnym. Przecież tylko my możemy zachowywać się kulturalnie jako bardzo rozumne stworzenia. To dar, który przypada tylko nam. Dlaczego z niego nie korzystamy...
Powiedźcie w komentach co wy o tym sądzicie.
Vicky...
  • awatar Never Gerem: huehue całkiem ciekawie. chyba dobrze jest jeśli człowiek samoistnie przejawia oznaki kultury. Denerwuje mnie gdy ludzie zamiast mówić "dat woman" z akcentem na kobiecość to mówią "dat ass" z akcentem na narządy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
W dzisiejszych czasach bardzo często słyszy się o zabijaniu zwierząt, albo biciu.
Jak to jest że często nas to nie obchodzi?
Jak ktoś zbyt mocno ciągnie psa, albo jak ktoś bije czy kopie psa na ulicy, czy naprawdę zabijają jakieś zwierze bo ich wkurzyło. Czy coś...
Według mnie o zwierzęta powinniśmy bardziej martwić i patrzeć. W końcu żadne zwierze nie powie że coś go boli, albo że coś mu się nie podoba. My potrafimy mówić one nie. Każde żywe stworzenie rozumne w jakiś sposób zasługuje na jakieś prawa.
Co wy o tym sądzicie? Napiszcie mi
Vicky...
  • awatar Never Gerem: kiedyś gdy człowiek nie eksploatował tak natury wszystko wydawało się łatwiejsze. Jestem za cofnięciem się cywilizacyjnym do roku 1817 kiedy to pierwszy raz wynaleziono papier toaletowy.
  • awatar Psy, koty i inne...: PRAWDA, święta prawda:)Zapraszam do mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jak to jest że w dzisiejszych czasach rzadko sięgamy po książki?
Odpowiedź jest prosta. Po prostu wygodniej nam czytać na tabletach, komputerach, telefonach czy innych elektronicznych urządzeniach.
Według mnie to wcale prawdą nie jest. Ja osobiście jestem zwolennikiem papierowych książek. Mogę ją w każdej chwili wziąść do ręki, poczuć zapach nowej/starej książki i rozkoszować się przyjemnym wieczornym czytaniem w świetle lampy nie psując sobie przy tym aż tak wzroku.
Ja sięgam po audiobooki albo takiego typu rzeczy dopiero wtedy gdy naprawdę już nie mam dostępu do danej książki która mnie interesuje.
Tak powinno być. Nie możemy zapominać że za sprzedane książki autorzy mają z czego żyć a za shakowany plik nie. Za niektóre audiobooki się płaci więc aż tak się nie czepiam o to, ale no...autorzy piszą książkę by móc ją później wydrukować a nie przesłać do internetu.
No, ale w dzisiejszych czasach społeczeństwo coraz mniej czyta książki. Wolą obejrzeć film czy coś a nie czytać bo film ma np. godzinę a książkę czyta się kilka godzin. Uważamy że czas poświęcony na przeczytaniu książki jest stracony i w tym czasie mógłbym zrobić wiele innych rzeczy.
Prostując.
Książki papierowe. Jak najbardziej tak.
Książki z internetu. W granicach też może być.
Audiobooki. KATEGORYCZNIE NIE.
Filmy. Hmm...pół na pół. I tak i nie.
Tyle. Widzimy się wieczorem
Jak chcecie to podsuwajcie mi tematy które chcielibyście u mnie zobaczyć.
Vicky...
  • awatar Never Gerem: Jest mnóstwo starych zużytych książek mających więcej przekazu niż wszystkie książki naszych czasów, mimo to nikt po nie nie sięga, i nie ma z nich audiobooków, reszta to tani crap.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Można zauważyć że coraz mniejsza populacja ludzi nie potrafi od tak wybaczyć człowiekowi. Obrażamy się o bzdury, a kiedy osoba która zawiniła przeprasza i tak jej nie wybaczamy.
Więc jak to jest?
Doszłam do wniosku że po prostu ludzie nie ufają już swoim BFF tak jak robili to ludzie kiedyś. Mamy ograniczone zaufanie do ludzi. Co 3 osoba jest zakłamana, fałszywa i to co jej powiesz idzie dalej, i dalej, i dalej aż w końcu o twoim największym sekrecie wiedzą wszyscy twoi znajomi.
Moje pytanie jest następując. Jeśli "podobno" całe nasze społeczeństwo jest katolikami to czemu nie potrafimy iść z ideą pana Boga o wybaczaniu? Mimo przylepki katolików nasz kraj nie jest takim krajem wyznaniowym. Pewnie większość osób jest ateistami w dzisiejszych czasach choć spotkałam się z przykładami ateistów, którzy uważają że są ateistami a tak naprawdę są niewierzący. Po prostu. Ateista uważa naukę za swoje bóstwo. Nie wierzą w rzeczy nie udowodnione naukowo.
Czemu nie potrafimy bezwarunkowo ufać? Czemu nie potrafimy wybaczać błachych przewinień? Otóż uważam że po prostu niektóre osoby często udają bliską osobę by:
a) coś osiągnąć,
b) wbić się w większe grono przyjaciół,
c) po prostu nie potrzebują prawdziwych przyjaciół.
Taka jest prawda. Jeśli naprawdę zależy nam na danej osobie to potrafimy wybaczyć widząc skruchę danego człowieka. Wybaczanie przecież nie jest taką trudną rzeczą by tego nie zrobić bo tak mu się chciało czy coś. Oczywiście wybaczyć nie znaczy całkowicie odpuścić przewinienia. Powolutku można o tym zapomnieć zalewając swój umysł lepszymi wspomnieniami. Czasami po wielkiej kłótni przyjaźń nawet jest dużo mocniejsza niż była przedtem.
Takie jest moje zdanie. Napiszcie co wy o tym sądzicie.
Pozdrowionka
Vicky...do następnego...
 

 
Można zauważyć w telewizji że coraz to więcej polskich gwiazd wybija się na programach "Mam talent", czy "Must by the music".
Dlaczego tak się dzieje?
Hmmm...nie dość że ludzia brakuje ciekawych programów w telewizji to teraz gwiazda nie wybita na takim programie jest jakoś mniej zauważalna.
Pamiętam że kiedy byłam mniejsza to i tak pojawiało się dużo nowych gwiazd. A teraz może i mamy dużo "sezonowych" sław, ale nie mają jakiś wybitnych osiągnięć. Społeczność coraz bardziej popada w ruinę jeśli chodzi o działalność rozrywkową.
Co się z tym światem dzieje? Czemu kiedyś piosenkarze byli gwiazdami na lata, a teraz na sezony kiedy leci w jakimś programie w TV i chwila po wygraniu? Albo odpadnie w półfinałach i od razu producenci rzucają się na nich jak na świeżę mięso, a po około roku słuch o nich zagina?
Jeśli się nie mylę ten fenomen jest już praktycznie w każdym kraju. Jeśli macie inne zdanie na ten temat napiszcie w komentarzach albo na pw.
Pozdrowionka
Vicky...
  • awatar Never Gerem: Zapomniałem czym jest talent po końcu kariery Boba Dylana... myślę że to kwestia pasji, ci ludzie robią to dla pieniędzy, ja nie czuję w tym duszy.
  • awatar Victoria Avan: @st.anger: Tych jakościowych talentów już praktycznie nie ma. :< niestety. Większość tych ludzi jest tak naprawdę niewartościowa. Przez rok jest np. popularny a po 2-3 latach słychać o ich skandalach. Prawdziwych gwiazd już praktycznie nie ma. Według mnie. Są jak na razie tylko gwiazdki sezonowe. Przemijają jak pory roku.
  • awatar st.anger: Wg mnie słowo klucz to "jakość". Tych talentów i tego,jak je wykorzystują.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Często w klasie, pracy spotykamy osoby bardziej na boku całej grupy. Outsiderowie, o których często nie pamiętamy po ukończeniu szkoły. Zazwyczaj takie osoby po prostu są nieśmiałe, albo boją się pokazać swoją prawdziwą naturę.
Niektóre po prostu boją się kontaktów międzyludzkich i wolą ukrywać się w domu "sklejając" się z komputerem. Sama taka byłam. Potrafiłam całymi dniami siedzieć przed komputerem, a jak kazali mi od niego odejść bardzo byłam agresywna i pobudliwa. Pewnego czasu po prostu wyszłam do ludzi. Zmieniłam się. Postanowiłam coś zrobić ze swoim życiem. By nie było takie puste. Poznałam ludzi dzięki, którym jestem tak naprawdę sobą. Dzięki, którym odnalazłam siebie.
Trudniej mają osoby z natury nie lubiące przebywania w tłoku. Czują się niekonfortowo w kontaktach międzyludzkich. Bardzo często te osoby są naprawdę ciekawe i pełne pasji. Choć na pewno nie są duszami towarzystwa to jednak mają w sobie to coś.
Samotnicy do końca nie są samotnikami. W dużej mierze to przez nas są takie osoby wykluczane z otoczenia.
Nie ważne jak kto wygląda.
Nie ważne jaki ma charakter.
Trzeba to zaakceptować.
Te osoby są często naprawdę ciekawe...choć są pewne przypadki gdzie tak nie jest...ale to mniejsza z tym.
Okazują się często duszami towarzystwa.
Są specyficzne, ale interesujące.
Jednorożce tak chciały i kropka. Tak jest i będzie zawsze.
Vicky...
 

 
Każdy pewnie wie co to jest RPG. Jak nie to podsyłam tutaj do linku http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_fabularna
Od dłuższego czasu jestem na fb w grupach o tematyce role-playing game. Większość zamieszczanych tam opowiadań wiąże się z yaoi [miłość męsko-męska] bądź w nielicznych przypadkach yuri [miłość damsko-damska].
W większości chodzi tylko o seks...obrzydza to niektórych użytkowników a gdy dochodzi do jakiegokolwiek buntu ze strony ludzi nie interesujących się związkami homoseksualnymi jest wypowiedź "Każdy pisze to co lubi."
Sama miłość dwóch facetów niektórych degustuje. Tak mówię o homofobach.
Przyznam szczerze że sama jestem w gronie ludzi, którzy od czasu do czasu przeczytają jakiegoś shounen-ai'a [lekkie yaoi bez seksów] tak po prostu. Każda miłość jest piękna, ale....samouwielbienie homoseksualistów niektórych osób, które tak naprawdę są hetero jest DZIWNE. W dodatku tró yaoistkami, yuristkami są dziewczyny w przedziale wiekowym 12-16 lat. Haloo...rozumiem jest to okres w którym każdy człowiek odkrywa swoją płeć i wg, ale...niektóre japońskie bajki pokazują pedofilską miłość homoseksualistów [tak mam na myśli Boku no Pico...nie sprawdzajcie co to! Broń borze.] co jest przesadą! Uważam że od czasu do czasu napisanie takiego shonen-ai'a nie jest złe. Sama czasem takie pisze, ale pisząc je na masową skale jako osoba heteroseksualna to coś tu jest nie halo. Czy naprawdę nasze społeczeństwo mangowców jest aż takie homoseksualne by pisać w większości takie rzeczy? Rozumiem fakt że w mangowym środowisku jest dużo osób biseksualnych bądź homoseksualnych z różnych przyczyn. Nie wnikam, ale te osoby zazwyczaj nie lansują i nie chwalą się swoimi opowiadaniami o tematyce yaoi na forum grupy np.
Moim zdaniem ogólnie powinno się pisać takie rzeczy na pw. Od tego to jest c-nie?
Hmm...ktoś może odrzec. "Ta grupa w końcu po to powstała! By pisać wszystko co człowiek chce."
Tyle, że jeśli przeglądając posty o tematyce no yaoi pięć razy z rzędu jest ono bez jakiejkolwiek fabuły i tylko seks, seks, seks i jeszcze raz seks to coś tu jest już nie halo.
Ostatnio pewna grupa użytkowników zbuntowała się na ten temat. Spotkali się z dużo krytyką ponieważ każdy może przecież tam pisać co chce i jeśli komuś to przeszkadza to niech nie czyta tego.
Według mnie przeglądając grupę i szukając np. rp dla siebie czyta się praktycznie każdy opis. Ostatnio popularne zaczęły być tagi co możliwie uchrania osoby wrażliwe od czytania często zbyt przesadnych opisów yaoi. Wcześniej jednak jeśli się szukało czegoś do przeczytania/pisania musiało się czytać wszystko.
Był taki okres kiedy opowiadanie hetero bądź nie o miłości było rzadkością, ale w tej chwili jest tego coraz więcej. W dodatku zbuntowani użytkownicy stworzyli nową grupę bez jakichkolwiek romansów. Jak już to ma być to lekka, nie przesadzona więź. Mam nadzieje że z czasem młodzi ludzie przejrzą na oczy.
YAOI/YURI NIE MOŻE BYĆ TWOIM SPOSOBEM NA ŻYCIE JEŚLI JESTEŚ HETEROSEKSUALNY/A. Koniec kropka. Bóg tak chciał i się tego nie zmieni.

Powiedzcie mi co wy sądzicie na ten temat? Może błędnie myślę? Jeśli tak poprawcie mnie ^^

P.S. Wcale nie jestem przeciwniczką homoseksualistów, ale niektórzy przesadzają z pisaniem o nich.

"Bądźmy szczerzy. Związki homoseksualne funkcjonują w naszym społeczeństwie, są faktem (…). Nie uciekniemy od tego zjawiska, zamykając oczy i milcząc. Uważam, że homoseksualistom należy się legalizacja ich związków. Tak, by sprawy dziedziczenia czy sprawy spadkowe były w takich związkach jasno i precyzyjnie określone." Krzysztof Cugowski

Vicky...
 

 
Każdy z nas kiedyś zadał sobie pytanie. "Po co komu szkoła?" Niektórzy i tak olewają naukę, i nie przywiązują do tego większej wagi. Żyją czymś innym a szkoła przez to jest na ostatnim miejscu. Nieliczni czasem nawet w ogóle nie chodzą do szkoły.
NAUKA JEST WAŻNA. Co byście robili gdyby nie było szkół? Do 15-go roku życia żylibyście na garnuszku swoich rodziców opierdalając się. Tak, teraz też tak robimy, ale to że się uczymy zastępuje nam prace. Każdy ma obowiązki. Nasi rodzice chodzą do pracy a my chodzimy do szkoły. Taka jest kolejność rzeczy. W dodatku powinniśmy się z tego cieszyć, ponieważ teraz nauka jest darmowa (choć książki kosztują całą furę kasy). Kiedyś tak nie było. Po za tym mamy rozszerzony wachlarz wyboru czego dokładnie mamy się uczyć. Szkoła jest czymś zabawnym, dzięki niej poznajemy przyjaciół, znajomych na całe lata. Zostają nam wspomnienia na całe lata, które później przekazujemy swoim dziecią lub wnuką. Nauka jest przydatna.
Dzięki temu nie jesteśmy analfabetami.
Dzięki nauce mogę pisać tego bloga.
Dzięki nauce wiem wiele przydatnych rzeczy.
Dzięki nauce znamy wiele ciekawych rzeczy.
Dzięki nauce mamy możliwości do lepszych perspektyw na życie.
Basta.
Do kolejnego. Vicky...
 

 
Hmm...jestem Victoria. Mam 16 lat i jestem licealistką. Ten mini-blog będzie na temat moich przemyśleń względem czegokolwiek. Nawet czynności codziennych. Może niektóre będą brzmiały krytycznie, bo jest to motyw przewodni, ale będę się starać by było to choć w trochę humoryczny,zabawny sposób